W Programie:

17.Wakacyjne Podróże Filmowe

EUROPEJSKIE WAKACJE

PODRÓŻE NIEZWYCZAJNE

Godzina projekcji:

21:30

Cennik:

Bilety:
15zł

Rezerwacja biletów:

Na pokazy w Kinie na Tarasie nie prowadzimy rezerwcji miejsc. Bilety można zakupić on-line oraz w kasie kina.

kup bilet on-line


Wyświetl większą mapę

Polecamy:

KINO AGRAFKA
najfajniejsze kino studyjne w Krakowie

KINOKAWIARNIA KIKA
najmłodsze kino studyjne w Krakowie i kawiarnia w jednym

KINOBUS
niecodzienny festiwal kinowy

LA GOMERA

tytuł oryginalny: La Gomera

reżyseria: Corneliu Porumboiu

występują: Vlad Ivanov, Catrinel Marlon, Rodica Lazar

kraj i rok produkcji: Rumunia/Francja/Niemcy 2019

czas trwania: 97'

original language: Romanian | English | Spanish

Nieprzewidywalna, rozpędzona, stale zmieniająca gatunkowe przebrania „La Gomera” kluczy i myli scenariuszowe tropy, niczym wyjątkowo sprytny zbieg. Kryminalna komedia w reżyserii Corneliu Porumboiu zaskakuje pomysłowością, bawi absurdalnym humorem, a przede wszystkim dowodzi, że każdy, kto traktuje siebie śmiertelnie poważnie, jest po prostu śmieszny.

Mistrz rumuńskiej Nowej Fali zabiera nas więc na wakacje od powagi, i to nie byle gdzie, bo na Gomerę, jedną z Wysp Kanaryjskich. To tu przypływa skorumpowany, ponury gliniarz z Bukaresztu (Vlad Ivanov), by nauczyć się sekretnego lokalnego języka gwizdów, el silbo. Dzięki niemu Cristi może dogadywać się z mafią i planować porwanie, gwiżdżąc na policyjne podsłuchy. Nauczycielami Rumuna zostają tutejszy gangster i tajemnicza, ciemnowłosa femme fatale (Catrinel Marlon), której nie mogło zabraknąć w opowieści mistrzowsko doprawiającej mieszankę kryminału, komedii, heist movie i westernu garścią błyskotliwych nawiązań do filmów noir. Zresztą to właśnie kobiety pociągają za sznurki tej nietypowej opowieści o policjantach i złodziejach.

„La Gomera” sprytnie buduje komedię o cynicznym policjancie uwikłanym w podwójną (czy tylko?) grę, używając do tego licznych nawiązań. A przy tym kojarzący się z serią „Ocean’s”, brawurowo żonglujący cytatami z arcydzieł Hitchcocka, Hawksa i Forda; odsyłający do „Gildy” z Ritą Hayworth, ale i słynnych obrazów Edwarda Hoppera; film Porumboiu jest pochwałą własnego języka. Takiego, którym można opowiadać o świecie bez uciekania się do klisz, i w którym humor obnaża dętą powagę wszelkich struktur i instytucji – czy będzie to przywiązana do rytuałów mafia, uzależniona od biurokracji policja, czy ślepo powielające gatunkowe przykazania Hollywood.